(Dzisiaj trochę później dodaję, ale mam nadzieję, że mi wybaczycie z powodu niedzieli)

Sobota… Pierwszy dzień weekendu, więc wcześnie nie wstałam :D Obudziłam się około 10:00, a wstałam… godzinę później. Oczywiście ubrałam się w luźną bluzę i getry (jak w każdą sobotę), poszłam zjeść śniadanie i musiałam wziąć się za sprzątanie pokoju. Na szczęście poszło mi szybko :) Jedynie prasowanie… Oj idzie mi to długo, ale dokładnie :)
Około godziny 13:00 wzięłam się za naukę. Myśl o tym, że w poniedziałek czeka mnie sprawdzian z WOK-u mnie przeraża. Nie przepadam za tym przedmiotem. O wiele bardziej lubię uczć się matematyki czy historii. Pomijając, że mam też kartkówkę z matematyki :)  Jeszcze musiałam uzupełnić papiery (taki trening przed pracą w przyszłości :) ). Musiałam wyrobić się do godziny 16:30 ponieważ na 18 byłam zaproszona do koleżanki na urodziny. Mogę powiedzieć,że się wyrobiłam, a nawet zostało mi troszkę czasu na to, żeby oglądnąć film. Miałam iść do kina na ostnią część IGRZYSK ŚMIERCI, jednak nie udało mi się to. Nie miałam z kim się wybrać, a samemu wcale nie jest fajnie :( W każdym razie na intrnecie już jest i można go oglądnąć, co mnie barszo cieszy. Muszę przyznać, że ostatnia część naprawdę zrobiła na mnie duże wrażenie. Książki faktycznie czytałam z zapratym tchem, ale jeżeli chodzi o film to KOSOGŁOS:CZĘŚĆ II naprawdę jest na wysokim poziomie. Z książek najbardziej przypadła mi do gustu pierwsza część. I po przeczytaniu wszystkich zdania wciąż nie zmieniłam. :)
O 17:30 wyszłam z domu, ponieważ musiałam jeszcze załatwić jedną sprawę na mieście. Na szczęście szybko się z nią uporałam i na urodzinac byłam prawie punktualnie. Samej imprezy Wam opisywać nie będę. Napiszę tylko, że było super :)
Wróciłam do domu około 23:00 i prawie od razu poszłam spać. Prawie, ponieważ musiałam nadrobić jeszcze cały tydzień VLOGMAS-a na kanale GlamPaulaTV na youtube :) Ale w końcu zasnęłam chyba na czwartym filmiku więc muszę dokończyć jeszcze dzisiaj :)

Ściskam,
Niezapominajka