(Opuściłam jeden dzień jeżeli chodzi o 23 grudnia. Musicie mi wybaczyć, ale nie było nic ciekawego ponieważ cały dzień uczyłam się i przygotowywałam świąteczne sałatki, placki itd)

(24.12.2015r – czwartek – Wigilia)

8:00
Miałam iść rano na ostnie roraty, ale niestety zaspałam. Przebudziłam się dopiero teraz i powiem szczerze, że nie chce mi się wstawać. Myślę, że poczytam książkę (jeżeli pytacie jaką,  książka nosi tytuł EVER i jest pierwszą częścią sagi NIEŚMIERTLENI. Ksiązka tak mnie pochłonęła, że zaczęłam ją czytać w poniedziałek, a teraz zostały mi trzy rozdziały).

9:30
Książkę skończyłam (zakończenie jest super, chociaż nie pomyślałabym że tak się skończy) i postaniwiłam zejść na śniadanie. Przypuszczam, że jeszcze bym leżała, gdyby nie to, że tata przyszedł i powiedział, że jest jeszcze do zrobienia saładka i muszę ją zrobić. Więc zjem śniadanie i pewnie się za nią wezmę.

11:00
Tak. Więc sałatka z gyrosa stoi już w lodówce. Myślę, że długo tam nie postoi, ale mówi się trudno :D okej. Biorę się za ubieranie światełek na łóżko :)

image

(Tak się przedstawia efekt końcowy, robiony wieczorem :) )

12:00
Leżę właśnie w łóżku i uczę się niemieckiego. Mam do wkucia dwa rozdziały i mam nadzieję, że się ich wyuczę. Mam wrażenie, że ten niemiecki będzie mi się po nocach śnił…
Ale nic. Wracam do nauki…

Wie alt bist du???
Was ist dein hobby???
Wer bist du???

14:00
Okej. Właśni wyłączyłam sobie budzik, który nastawiłam sobie na godzinę 14:00. Zrobiłam to, ponieważ o 15:30 zaczyna się u babci wigilia, a muszę się jeszcze przygotować (ubrać, pomalować, uczesać). Napiszę później.

15:12
Wyjeżdżamy piętnaście po, ja już jestem gotwa. Włosy mam wyprostowane, na sobie mam białą sukienkę z odkrytymi plecami do tego na ramiona brązowe futerko i balerinki. I tak jedziemy na wigilie :)

19:30
Właśnie wróciłam domu. Jeżeli cvgodzi o prezenty, to powiem Wam tylko tyle, że dostałam torebkę, kosmetyki, ozdoby do paznokci i ubrania (zrobię o tym być może osobny post :) ). Jestem bardzo zadowolona :) Teraz natomiast przebieram się i jadę do cioci pomóc jej posprzątać, ponieważ właśnie wraz z rodzinką przeprowadziła się do nowego domu (przedwczoraj), a jutro ma gości. Wiecie jak to jest. Jeszcze większość rzeczy w pudełkach i trzeba je powyciągać. Razem z mamą postanowiłyśmy więc, że pojedziemy jej pomóc, ponieważ do pasterki i tak nie będziemy spać :)

23:20
Właśnie wróciliśmy. Zaraz się przebiorę i trzeba będzie się zbierać na pasterkę. Muszę orzyznać, że sprzątanie strasznie męczy. Byliśmy tam na 20:00. I cały czas sprzątaliśmy. Ehhh… Ale jest już dobrze :) Ok uciekam się przebrać.

01:50
Leżę już w łóżku po pasterce. Nie było o dziwo długo, co jest ogromnym plusem. Pośpiewałam kolędy a teraz tak strasznie chce mi się spać, że odwrócę głowę i zasnę. Tak więc jeszcze raz chciałam Wam życzyć zdrowych, radosnych świąt Bożego Narodzenia. Spędzonych w gronie rodzinnym. Dużo wolnego czasu i spełnienia marzeń. Dobranoc :)

Niezapominajka