Cóż mogę powiedzieć  zaczynając ten post. Wiecie… Wiele się u mnie ostatnio pozmieniało. Pierwsza ważna zmiana nastąpiła w czasie ferii. Nigdzie nie byliśmy (ale wyjeżdżam za jakiś czas w pewne miejsce więc można powiedzieć, że zostanie to wynagrodzone ;) ), ale za to miałam mnóstwo roboty. Całe ferie zastanawiałam się nad szkołą do której uczęszczałam. Kiedyś chyba nawet wspominałam, że wydaje mi się, iż źle wybrałam szkołę. Cóż mogę dzisiaj powiedzieć? Źle wybrałam. Więc jak już napisałam wyżej postanowiłam to dobrze przemyśleć i koniec końców przeniosłam się. Wiem, że sporo osób przenosi się na początku roku, albo na końcu. Ja przeniosłam się w połowie i muszę przyznać, że tego nie żałuję. Trafiłam do świetnej klasy, mam super nauczycieli i atmosfera panująca w szkole jest zupełnie inna. Co jeszcze mogę powiedzieć? Że żałuję, że nie chodziłam tam od początku :)
Kolejna zmiana skoro już o nich mowa to remont pokoju. Miał być już jakiś czas temu ale coś się nie składało. Raz ja nie miałam czasu i nie mogłam wybrać tapety, później nie miał go mój tata (ponieważ cały remont wykonał właśnie on ;) ). I tak się to przeciągnęło aż do ferii. Co się zmieniło? Miałam pokój fioletowo niebieski. Tapetę do malowania (tą samą przez 11 lat). Dziś mam pokój w ciemnej szarości i bieli, oba kolory pokrytr brokatem. Jeżeli chodzi o same meble to się one nie zmieniły, ponieważ dostałam nowe dwa lata temu więc nie było sensu :)
Zapytacie pewnie dlaczeo tak długo mnie nie było… Całe przeniesienie i takalej, kosztowało mnie sporo nerwów (w któryś dzień opiszę jak dokładnie wglądał sprawa z przeniesienim, ponieważ mało kto o tym pisze, a szczerze mówiąc przed podjęciem decyzji sama szukałam informacji w internecie i nie mogłam znaleźć). Miałam do nadrobienia trochę materiału (nie dużo, ale jednak trochę tego było i wciąż nie wszystko nadrobiłam), a żeby być na bierząco też trzeba się uczyć i trochę wyleciało mi to z głowy. Kolejną sprawą było to, że popsuł mi się telefon, a że większość postów piszę właśnie na telefonie, więc nie miałam jak. W każdym razie teraz postaram się w miarę możliwości dodawać tak dwa/trzy posty w tygodniu i zapisywać, żeby nie zapomnieć :)
Jakoś Wam to wynagrodzę :)

Póki  co miłego weekencu Wam życzę :) Ściskam
Niezapominajka