Muszę przyznać, że dość długo zastanawiałam się, jaki serial czy film zrecenzować… Postanowiłam, iż w związku z tym, że ostatnio skończyłam czytać wspaniałą serię Kiery Cass, „Rywalki”, którą pewnie większość zna, a jeżeli nie to gorąco polecam (recenzja całej serii już niedługo na blogu :-) ), to przedstawię Wam serial THE ROYALS.
Mimo, iż serial z książką nie ma nic wspólnego, to znalazłam go oglądając fan-zwiastuny do „Rywalek” na youtube. Przyznam, że dość długo szukałam zarówno samego serialu, jak i strony, gdzie mogłabym go oglądać, jednak po ciężkich poszukiwaniach ZNALAZŁAM…  :lol:
I tak włączyłam z ciekawości pierwszy odcinek. Nie wiem, czy byłam wtedy świadoma tego, że czaka mnie kilka bezsennych nocy  :lol: , ponieważ oglądałam jeden odcinek z drugim…
Fabuła serialu opiera się na życiu fikcyjnej rodziny królewskiej, którą poznajemy już w pierwszych minutach pilotażowego odcinka. Nie powiem, że widzimy ich od najlepszej strony, a nawet wręcz przeciwnie. Odniosłam wrażenie, że poza królem wszyscy dobrze się bawią, a przede wszystkim dzieci. Książę Liam, który uwielbia imprezy ze znajomymi i nawet nie zwraca uwagi na to, kogo bierze ze sobą do łóżka. Tak samo jego siostra, księżniczka Eleanor, która zabawia się w klubach i jeszcze parę innych, śmiesznych rzeczy.  :lol:  
Jednak nie od tego rozpoczyna się główny wątek serialu, ponieważ chwilę później dowiadujemy się, że najstarszy syn pary królewskiej, a zarazem następca tronu, nie żyje. Nie będę pisać co i jak bo to byłoby sporym spojlerem dla wszystkich, którzy chcieliby rzucić okiem na THE ROYALS. Jest to serial, na którym na pewno nie będziecie się nudzić, ponieważ ma masę scen, które bawią do łez  :lol:
W głównych rolach możemy zobaczyć zarówno nowe, jak i znane twarze. Księcia Liama gra William Moseley, którego możecie kojarzyć z roli Piotra w „OPOWIEŚCIACH Z NARNII”  :lol:  W rolę księżniczki Eleonory wciela się Alexandra Park. W serialu możecie także oglądać Elizabeth Hurley (królowa Helena), Vincenta Regan (król Simon), Merritt Petterson (Ophilia), Toma Austena (ochroniarz Jasper), a także wielu innych.  :lol:
Jeżeli chodzi o długość, to THE ROYALS posiada na razie dwa sezony, po dziesięć odcinków każdy (dla ciekawych dodam, iż kolejny, trzeci sezon ma ukazać się jeszcze w tym roku  :-)). Każdy odcinek ogląda się przyjemnie, a dopiero ostatni odcinek drugiego sezonu wyjaśnia pewną zagadkę z pierwszego, a jednocześnie ujawnia kolejne tajemnice, będące wstępem do kolejnego sezonu.

Jeżeli chodzi o mnie, to cały serial serdecznie polecam i z niecierpliwością czekam na kolejny sezon :D

 

the-royals

 

Jak pisałam wcześniej, w najbliższych dniach ukarze się recenzja książek z serii „Rywalki” Kiery Cass.
Na facebook’u pojawił się także fanpage bloga:
( https://www.facebook.com/niezapominajkaaa.blog )
na który serdecznie wszystkich zapraszam :)


To byłoby chyba tyle na dzisiaj :)
Ściskam wszystkich mocno :*
Niezapominajkaaa