22 dni do świąt :)

2 grudnia 2016r. – piątek

9:30
Tak… Dopiero wstałam… Z racji tego, że poszłam spać po 2 w nocy, to wstałam dopiero teraz. Ale i tak nie idę dzisiaj do szkoły, bo głowa wciąż mni boli, więc pewnie zjem sobie śniadanie i pouczę się matematyki i angielskiego… No cóż. Takie życie ucznia haha :D

11:00
Postanowiłam, że pójdę do szkoły napisać sprawdzian z matematyki (wiecie, skoro już się nauczyłam), a później z rodzicami prawdopodobnie pojedziemy na szybko do galerii, żeby kupić ostatnie prezenty mikołajkowe, bo ja jeszcze nie mam słodyczy i drugiej części prezentu dla mojej przyjaciółki, a nie chcę zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę, więc może to dzisiaj zrobię… Poza tym miałam powtarzać na olimpiadę z religii, ale zamiast tego czytam książkę na drugi etap olimpiady z wiedzy o mediach, więc wiecie… Czas nagli… :P Okej idę pomóc mamie w gotowaniu.

13:00
Ja pędzę na autobus, bo jak nie to będzie źle, a skoro już się ogarnęłam, to postanowiłam że pójdę. Czuję się średnio, ale będę żyć haha :D

18:00
Ja dopiero wróciłam do domu. Prezentu dla mojej przyjaciółki niestety nie kupiłam, ponieważ go nie było!!! (Masakra nie?) I postanowiłam, że jeszcze pojadę może w weekend do drugiej galerii, a jak nie no to… Nie wiem… Słodycze kupiłam, więc zaczęłam pomału pakować prezenty mikołajkowe, a że nie mogę się już doczekać wtorku, to mam jeszcze większą radochę z pakowania :) Nie wiem, czy wy też tak macie, ale ja uwielbiam dawać prezenty. W ogóle kocham święta bo to taki cudowny czas, magiczny i no nie wiem… Tzn wiem, że jeszcze jednej rzeczy mi cały czas brakuje, bo w czasie świąt jest też dużo miłości, a ja… no nie skończę haha :D w każdym razie no… Okej to idę pakować…

21:30
Ja już w łóżku bo jutro muszę wcześniej wstać, więc cóż… Jutro powiem Wam też, czego dotyczyła tajemnica o której Wam mówiłam, więc… Dobranocki :D

Ściskam
Niezapominajkaaa