19 dni do świąt! :)

5 grudnia 2016r.- poniedziałek

6:20
Kochani… Ja właśnie wstałam. Wy mi pewnie nie uwierzycie, ale ja tak kocham poniedziałki… Mówię Wam.. Normalnie nie ma lepszego dnia niż poniedziałek. Nie dość, że trzeba wstać na 7:30, a o 7:09 mam autobus, to jeszcze ta świadomość tego, że przede mną cały tydzień pracy… Masakra. No ale cóż zrobić. Jest godzina 6:20 a ja ledwo widzę na oczy. I powiem Wam, że ja sobie zdaję sprawę z tego, że ja wstaję późno. Bo mam koleżanki, które wstają o godzinie 5:00 i ja je podziwiam. Bo wiem jak to było, jak miałam wstawać o 5:30 bo autobus był pół godziny później. To była porażka. W każdym razie czas się ogarnąć. Chciałam się do Was odezwać, żebyście wiedzieli, że nie zaspałam… No to.. Miłego dnia!

11:50
Właśnie skończyłam lekcje i wracam do domu. Pewnie jeszcze odwiedzę mamę w pracy, bo dzwoniła do mnie, że jest, a ja i tak mam autobus dopiero o 12:05 bodajże, więc myślę, że na niego zdążę. Oby :D Jeszcze muszę zahaczyć o aptekę i mam nadzieję, że nie będzie kolejek, bo jak się spóźnię na autobus, to będzie źle.. Bardzo źle…

13:00
Ja już w domu. Zdążyłam już co nieco zjeść, ale powiem Wam, że z tą apteką była masakra. Myślałam, że spóźnię się na autobus, bo kolejka była taka, że wychodziła za drzwi. Ja rozumiem, że godzina była południowa, ale rany… Myślę sobie: „Słuchaj, może kupisz te leki jutro…”, tyle, że ja je potrzebowałam na już i hmm… Więc poszłam do drugiej apteki nieco dalej, wchodzę, a tam kilka osób tylko, więc stwierdziłam, że postoję. Ale muszę przyznać, że takiej kolejki w aptece jeszcze nie widziałam. Teraz pójdę się pewnie pouczyć słówek z angielskiego, bo mam je na jutro, bo pani chciała żebym je pisała dzisiaj, ale udało mi się ją ubłagać, żebym pisała jutro, więc już nie mam wyjścia. Jeszcze jutro mikołajki, więc trzeba popakować prezenty. Cały dzień przede mną…

19:30
Przepraszam Was, że tak długo się nie odzywałam, ale zasnęłam i jak się obudziłam, to uświadomiłam sobie, że jeszcze by pasowało coś na olimpiadę zrobić. Tak tak.. Wiem.. Macie już dość słuchania o tej olimpiadzie, ale jest ona dla mnie cholernie ważna i kurcze muszę to jakoś ogarnąć, a czasu coraz mniej i mnie to przeraża…:( Ale wierzę, że dam radę :D Okej w takim razie ja kończę na dzisiaj, piszcie, co tam u Was.

ŚCISKAM
Niezapominajkaaa