13 dni do świąt! :D

11 grudnia 2016r.-niedziela

11:30
Wiem, że jest późno, ale poszłam wczoraj spać dopiero około drugiej w nocy, więc wybaczcie, że dopiero teraz się do was odzywam, ale dopiero co się obudziłam. Piszę do Was z łóżka, bo nawet nie chce mi się wstać, ale w związku z tym, że ciocia za niedługo pojedzie do domu i znów nie będę jej jakiś czas widzieć, to chciałabym z nią spędzić te kilka godzin, zanim pojadą do domu. Dzisiaj natomiast będzie taki leniwy dzień, pewnie cały w piżamie, ponieważ pierwszy raz od dłuższego czasu nie spędzę niedzieli u babci, jednak będę siedziała z rodzicami, może jakiś film, może karty, więc pewnie nie będzie to długi blogmas, choć zdaję sobie sprawę z tego, że ostatni nie był długi, ale wiecie jak to jest, jak są urodziny i impreza… Siedzi się wtedy przy stole i rozmawia to z dziadkami, to z ciociami i tak dalej, więc raczej zrozumiecie :)

15:30
Ostatni raz jak się do Was odzywałam było chyba po jedenastej, teraz jest godzina piętnasta i ciocia już pojechała, ja na chwilę wróciłam do łóżka, a raczej zasnęłam nad książką, którą NARESZCIE UDAŁO MI SIĘ SKOŃCZYĆ! więc jest to dla mnie sukcesem :D Oczywiście jeszcze zostało parę lektur na konkurs, nie wiem czy wszystkie skończę, ale nie wiem też czy przejdę dalej itd. Tzn nie to, że stawiam od razu wszystko na przegranej pozycji, ponieważ zależy mi na nim, ale jest za dużo pracy, materiałów itd, a zbyt mało czasu. Ja całymi dniami siedzę w książkach, robię notatki, a niewiele z tego pamiętam. Wiem, że pewnie osoby z Krakowa, lub takie, dla których jest to ostatnia szansa (chodzi o maturzystów, ponieważ mają szansę zdobyć indeks), pewnie uczą się i nic innego nie robią. Dla mnie wspaniałe jest to, że udało mi się przejść do drugiego etapu, że jednak okazało się, że piszę na tyle dobrze, że kiedyś mogę iść w tym kierunku (wiecie, to był taki test dla mnie, forma sprawdzenia się), z czego jestem bardzo, bardzo dumna i szczęśliwa. Teraz będzie to test, każdy z nas będzie miał takie same szanse. No… Mam nadzieję i bardzo bym chciała się dostać dalej… Mam nadzieję, że będziecie trzymać kciuki za mnie i życzyć mi powodzenia :) No.. troszkę się rozgadałam, więc już będę kończyć i wracać do lektur. Poza tym mam nadzieję, że wybaczycie mi to ciągłe gadanie o tym samym…

20:45
Wiecie co? Przypomniało mi się, że miałam założyć blogowego snapa, albo instagrama… I tak się zastanawiałam. Co byście woleli? Piszcie śmiało w komentarzach :)

22:15
Uciekam spać, bo oczy mi się same zamykają. Niestety ostatni dzień mnie wymęczył, dzieciaki szalały do późna, więc nie miałam dużo chwili spokoju. Wieczorem już odłożyłam książki, usiadłam z rodzicami i oglądałam film. Jutro szkoła, trzeba wstać na 7, więc cóż. Idę lulu haha :D Branocki!!!

Niezapominajkaaa