8 dni do świąt!!! <3

16 grudnia 2016r.-piątek

8:15
Właśnie się zbieram do wyjścia, ponieważ o godzinnie 9:15 mam pociąg do Krakowa, umówiłyśmy się z panią na dworcu na 8:40 najpóźniej, więc muszę się pośpieszyć, żeby o wpół do wyjechać. Robię więc herbatkę do bidonu i uciekam. Odezwę się do Was z pociągu, bo będzie mi się pewnie nudzić :P

10:05
Dopiero teraz się odzywam, ponieważ jakoś tak nam się z panią i dziewczynami dobrze rozmawia o sprawach szkolnych i nie tylko, ale czas szybko leci :P jeżeli chodzi o moje zbieranie się to nie jestem w tym najlepsza, więc no… Zamiast herbaty w termosie jest woda, a zamiast książki którą miałam wziąć wrzuciłam notatnik :D Taka ja :P Wgl tak sobie myślę, że za tydzień już święta i do mnie to nie dociera. Wciąż nie mam żadnych planów na sylwestra a to w końcu coraz bliżej. Jeżeli chodzi o konkurs, to nie pytajcie nawet… Nie wiem.. Starałam się, ale te pytania są nie tylko cholernie szczegółowe, ale zaskakujące! I kompletnie nie wiem czego się spodziewać… Mam nadzieję, że będziecie trzymać za mnie kciuki <3

11:30
Okej… Kochani, ja już jestem na miejscu, powitanie jest o godzinie 11:45, gdyż o 12 zaczynamy pisać. Stresik jest, ale wiecie… Jak zawsze :D Znów mam zaległości w blogmasie i tak bardzo teraz żałuję, że mam tylko komórkę ze sobą a nie laptop… Wiecie, komputer byłoby ciężej wziąć :D No… W każdym razie nie wiem czy zdążę to nadrobić przed świętami, choć bardzo bym chciała. Po prostu mam tyle zaległości w szkole przez ten konkurs, a 5 stycznia mamy wystawienie ocen (i przyrzekłam sobie, że nie otworzę edziennika przez całe wolne :P ), więc trzeba to ogarnąć. Mam też dla Was recenzję, ale wspomnę o tym później ;)

14:00
Odzywam się do Was dopiero teraz, ponieważ po napisaniu, niemal od razu poszliśmy zwiedzać uczelnię (wydział dziennikarstwa). Cały czas zadawałam sobie pytanie, czy to jest to czego chcę. Nie wiem. Wydaje mi się, że czeka mnie wiele przemyśleń. Oczywiście wciąż mam w planach studia na rachunkowości i finansach, i tego nie zmieniam. Ale co do reszty :D No… Okej, uciekam jeść obiad. Jest piątek, więc znając życie będzie ryba…. No cóż…

17:30
Słuchajcie… To jest masakra… Jedziemy przez Kraków dłużej, niż hmm. Ostatnio, przedostatnio i jeszcze wcześniej… Więc nudzi mi się. Opowiem Wam więc nie tylko o konkursie, ale i o filmie na którym ostatni byłam. Pewnie zanim skończę pisać będziemy jeszcze w Krakowie, ale to dobrze. Pójdę spać :D Zacznę więc od konkursu. Nie, nie przeszłam dalej, ale to nic. Przeszły praktycznie same osoby z Krakowa, którym gorąco gratuluję, ponieważ pytania były z kosmosu! W każdym razie jestem dumna z tego, że przeszłam do drugiego etapu. Kto wie. Może za rok znów spróbuję :D Przejdźmy do lepszego tematu, jakim jest film, o którym wspominam w dzisiejszym poście już po raz trzeci :D Tydzień temu byłam w kinie na filmie „Sully”. Być może Wam nie wspominałam, ale od dawien dawna interesuję się lotnictwem. Tak, wiem… Dziwnie to brzmi w ustach dziewczyny. Nie chcę wiązać z tym mojej przyszłości, ponieważ nie chcę być ani stewardessą, nawet nie chcę latać :D Chyba, że będę musiała ;) No ale mniejsza o to… Większość z Was pewnie nie słyszała o tym filmie, podobnie jak o historii, o której opowiada… Za miesiąc minie 8 rocznica tak zwanego „cudu na rzece Hudson”. 15 stycznia 2009 roku pilot Sullenberger wylądował samolotem z 155 osobami na pokładzie na rzece. Wszyscy przeżyli, co zapisało się w historii. Przyznam, ze czekałam na premierę tego filmu, ponieważ po pierwsze, nie widziałam Toma Hanksa w głównej roli, a po drugie byłam ciekawa samego spojrzenia na historię. Nie zawiodłam się. W filmie nie tylko widzimy przebieg katastrofy, ale także proces, w którym oskarżono pilota o popełnienie błędu. Jeżeli ktoś nie wiedział o tej katastrofie, to polecam. Mówi dużo, pokazuje jak wygląda śledztwo w sprawie katastrofy (coś nowego dla tych którzy oglądają na przykład „Katastrofy w przestworzach”). Ja byłam zaskoczona tym filmem. Kolejne takie zaskoczenie będzie dla mnie zapewne w marcu, kiedy pójdę na film „Piękna i Bestia”. Jak ktoś był na filmie Sully to niech się podzieli wrażeniami :) :) :) A ja uciekam spać :P

19:15
Ja dopiero wróciłam, ale idę spac ponieważ jestem strasznie zmęczona. Ściskam mocno! Baj! :)

Niezapominajkaaa